- Daj się gdzie położyć
„— Daj się gdzie położyć. Trzy noce nie śpię. Jutro jadę. Ale opowiadaj o wszystkim, mogę cię słuchać do samego rana.
Późno już. Księżyc zagląda w okno. Przypominają mi się inne, dawniejsze" tutaj wieczory. Gdzie teraz Józek Jak to wszystko przemija. Tylko Jadzia jest ta sama, serdeczna. Jesienią była u niej Marychna Leparska. Tak przeskakujemy od wspomnień do wspomnień. W Lubartowie zmian dużo. Niemcy wywieźli, wymordowali Żydów, to samo jest w Radzyniu i innych miasteczkach. Trudno w to uwierzyć, trudno o tym myśleć. Patrzę w obojętny księżyc... ,
Każdy dozorca to „oko i ucho świata". Nic więc dziwnego, że nasza dozorczyni, pani Lisiewska, więcej wie od lokatorów. Jej mąż, Jędruś, także dozorca. Mają dwóch synków i córeczkę.
— Lokatorzy są najrozmaitsi — mówi dozorczyni. — Jednych w oczy kole to i owo, a drugie tylko na siebie patrzą. Tych co kole, to powiadają, że niby ta wasza kuzynka i dziewuszka... Katolików w domu sporo i mają ginąć za Żydów Administrator, niby Augustyn Kliwer, choć folksdojcz, ale człowiek dobry. Nie patrzy w meldunki, nie pyta kto i co, melduje, kartki wydaje. Taka obca zachodziła i do Kliwera, i do mojego Jędrusia z zapytaniem Co za Żydówka mieszka z Żydóweczką Taka tleniona Żydówka i ta mała kręcona, loczki ma żydowskie, czarniutkie. Tak pytała ta obca. Więc przychodzę, żeby ostrzec. Za jednego Żyda całą kamienicę mogą wystrzelać.“(14)
<<<< Dziadek wciąż żył
| Na ziemi zaś półkolem >>>>