Transportowy Junkers szedł

hotele kotlina kłodzka |jak założyć prezerwatywe |trener osobisty

„Transportowy Junkers szedł zwykłym swoim kursem z Prus Wschodnich na Ukrainą. Równo warczały oba silniki wprawiając w lekkie drganie metalowy kadłub maszyny. Na jej pokładzie znajdowało się tym razem dobrane towarzystwo grono wysokich oficerów sztabowych, pułkowników i generałów. Wśród nich zwracał uwagę przyprószony siwizną generał pułkownik. Wszyscy znali historię tego typowego pruskiego oficera, znakomitego dowódcy wojsk pancernych i autora głośnej książki „Uwaga, czołgi!" Cóż to była za sensacja, gdy generał Heinz Guderian pokłócił się z dowódcą zgrupowania frontowego feldmarszałkiem Kluge i utracił łaskę Hitlera! Działo się to w grudniu 1941 r. pod Moskwą, której nie potrafiły okrążyć i odciąć od zaplecza potężne uderzenia niemieckich oddziałów pancernych. Właśnie pod Moskwą zawiodła cała ta potężna machina wojenna, zawiodły operacje polegające na wbijaniu klinów pancernych w linie oporu przeciwnika. Działały one jak cęgi wtapiane w żywe ciało, oszołamiając i terroryzując, odejmując zdolność przeciwdziałania. Uwaga, czołgi! To była właśnie teoria błyskawicznej wojny pancernej, której jednym z twórców i teoretyków był ten siwy, ale dobrze jeszcze prezentujący się generał.“(12)

<<<< Najprostszą formą nawożenia | Dziadek wciąż żył >>>>

catering warszawa |international phone cards |sale szkoleniowe łeba